Licznik: 1992

Bloodhound pracuje

Do pracy na śladzie zostały wymyślone bloodhoundy i w porównaniu z nimi każda inna rasa jest jak amator wobec zawodowców.



Amerykanin Leon F. Whitney opublikował dziełko "Bloodhounds and how to train them", które ukazało się w Nowym Jorku w roku 1947. Metoda Whitneya w skrócie przedstawia się następująco: pomocnik trenera daje bloodhoundowi przysmak, po czym sobie idzie i gdzieś się chowa, a bloodhound go znajduje. Uwaga! Najważniejsze jest, aby po znalezieniu pomocnik dał bloodhoundowi kolejny przysmak. I to już wszystko, koniec, kropka. Więcej nic nie trzeba, ponieważ bloodhound składa się niemal wyłącznie z nosa, a wszystko inne jest jedynie dodatkiem: długie fafle i uszy pozwalają "utrwalić zapach", mocna budowa i silne łapy pozwalają osiągać dużą szybkość na długich trasach, a niebywały upór pozwala pokonać wszelkie możliwe przeszkody.


W USA słynne bloodhoundy miały status mistrzów futbolu (oczywiście amerykańskiego), a w polowaniu na bandytów wyróżniły się psy o imionach Nick Carter (nomen omen), suczka Sappho, która potrafiła biec z szybkością 10 km. na godzinę po starym śladzie (biedny policjant, który musiał za nią biegać) i wreszcie Boston, należący do pewnego więzienia w Oklahomie, który wytropił 33 zbiegłych złoczyńców i pracował jeszcze z zaawansowanym wieku z zaćmą na obu oczach.


Identyfikacja dokonana przez rasowego (z rodowodem) bloodhounda, jest uznawana przez sąd amerykański za jeden z najbardziej przekonywujących dowodów, jako że psy te znane są z prawdomówności (w odróżnieniu do ludzi).

Z książki "Przesadnik kynologiczny" wydanej przez Bauer Media Weltbild


Jak widać, specjalnością bloodhounda jest tropienie. Jego niebywały węch jest wykorzystywany głównie do tropienia ludzi, jednak w USA psy te znalazły także zastosowanie przy szukaniu zaginionych zwierząt, a więc przede wszystkim psów i kotów, choć zdarzało się także, ze dzięki nosowi bloodhounda udawało się odzyskać ukradzione konie.


W Polsce próby tropienia na ludzkim śladzie nie stanowią odrębnej dyscypliny sportowej i są przewidziane jedynie w
programie szkolenia psów obronnych, do jakiej to pracy bloodhound się raczej nie nadaje. Jego łagodny charakter i
wrażliwość oraz ogromna życzliwość wobec świata to niezbyt pożądane cechy u czworołapnego obrońcy. W tej sytuacji w Polsce bloodhoundy mogą startować jedynie w myśliwskich konkursach tropowców, które jednak niezupełnie odpowiadają predyspozycjom rasy, najlepiej czującej się na tzw. "czystej stopie" (clean boot), czyli podążając za śladem zdrowej, niezranionej zwierzyny, w odróżnieniu od posokowców, psów używanych do odnajdywania postrzałków. Jednak w chwili obecnej wszystkie konkursy tropowców odbywają się na sztucznie sfarbowanym tropie - nic, więc dziwnego, ze w pracy na farbie bloodhoundy musza ustąpić pierwszeństwa mistrzom w tej specjalności- posokowcom, choć nie brak także i u nas psów wybitnych, szczególnie tych, w których żyłach płynie krew amerykańska: ojcem szczególnie dobrego użytkowo potomstwa okazał importowany z USA Int.Ch. Creekside's Mulligan, który sam w konkursie uzyskał ocenę 90/100 punktów i dał potomstwo, które osiągnęło jeszcze lepsze rezultaty - na przykład mój Merlyn v. Alhavant otrzymał na konkursie w Łajsie w roku 2001 ocenę 96/100 punktów (w wieku zaledwie 12 miesięcy).
Niemniej jednak, współczesny bloodhound, nawet najbardziej uzdolniony węchowo, nie sprawdzi się w roli wszechstronnego pomocnika dzisiejszego myśliwego- pod tym względem nie może konkurowac z wyżłem, płochaczem, gończym polskim czy posokowcem, a nawet z ogarem. Warto natomiast, aby psy te były poddawane próbom pracy, wymagającym dobrego węchu i wytrzymałości, a także dobrej współpracy z przewodnikiem. Jednak trzeba zawsze pamiętac o specyfice pracy bloodhounda- pies ten pracuje milczkiem (a zatem nie oszczekuje zwierzyny) i z natury preferuje ślad zdrowej zwierzyny od tropu sfarbowanego. tak więc, jeśli przez ścieżkę tropową przebiegnie np chmara jeleni, normalną reakcją bloodhounda będzie podążanie za owymi jeleniami. Nie dowodzi to jego słabego węchu, ale zakodowanej genetycznie preferencji.... Jeśli dodamy do tego fakt, ze w naszym klimacie krotki włos bloodhounda nie daje wystarczającej ochrony przed zimnem i wilgocią, a także i to, że psy te tradycyjnie pracują w lesie wyłącznie na otoku, to widac wyraźnie, że bloodhound naszym myśliwym na wiele się nie przyda. Niemniej jednak zapraszam wszystkich właścicieli bloodhoundów do zainteresowania się pracą tropową. To naprawdę wspaniała przygoda, która daje wiele satysfakcji zarówno psu, jak i człowiekowi. Moje bloodhoundy wspaniale sprawdzają się w roli pomocników przy robieniu fotografii przyrodniczych, a więc "bezkrwawych łowów"- podobnie jak i ja kochają las... dzięki ich czułemu nosowi mogłam w podwarszawskim lesie obserwowac borsuki i łosie, nie wspominając o częściej spotykanej zwierzynie... Choc o zmroku nie zawsze można bylo zrobic zdjęcia, to jednak poczucie satysfakcji, wielkiej przygody- pozostało....


W ostatnich latach w Polsce można zauważyć stale rosnące zainteresowanie psami ras myśliwskich, i co ciekawe,
popularność ich zwiększa się przede wszystkim w środowiskach miejskich. Po okresie mody ma psy uważane za groźne
(molosy, teriery typu bull) w roli domowego ulubieńca obecnie chętniej widzi się retrievera lub wyżła. Nic to zresztą dziwnego, w zachodniej Europie i USA rasy te już od bardzo dawna mają status psów rodzinnych. U nas najwcześniej w tej roli sprawdziły się jamniki i spaniele. Ba, panowało nawet społeczne przekonanie, że rasy te wymyślono specjalnie do roli kanapowych faworytów. Psy myśliwskie w większości są rasami o wielowiekowej historii, a prawo ich posiadania posiadała jedynie arystokracja. Wiele z nich nigdy nie było zmuszonych do bezpośredniej konfrontacji ze zwierzyną, ich zadaniem było natomiast jej wskazanie i ewentualnie przyniesienie ustrzelonej sztuki. Nic wiec dziwnego, że większość ras charakteryzuje łagodność, inteligencja i chęć do współpracy z człowiekiem, brak im natomiast bardziej krwiożerczych instynktów. Nieco mniej pokojowy charakter mają teriery, pierwotnie nieprzekupni sojusznicy kłusowników, nierzadko zmuszane do prawdziwej bezpośredniej walki ze zwierzyną. Podobnie bywa także w wypadku jamników, które mimo niewielkich rozmiarów posiadają nadzwyczaj bujny temperament i bardzo silna pasję łowiecką.


Dzisiejsi myśliwi zazwyczaj ograniczają się do niewielu ras - ich towarzysz powinien być przede wszystkim ekonomiczny
w utrzymaniu i wszechstronny użytkowo. Stąd więc ogromna popularność szorstkowłosych jamników, które dobrze sprawdzają się jako norowce, tropowce i dzikarze.



Tradycyjni myśliwi najbardziej cenią sobie zrównoważone wyżły, łatwe do wyszkolenia i niezrównane w polowaniach na ptactwo, a ponadto świetne w roli domowych towarzyszy nawet w mieście - są więc one szczególnie cenione przez "niedzielnych myśliwych". Wśród terierów wesołe foksy ustąpiły miejsca zajadłym niemieckim jagdterierom, uważanym powszechnie za najlepszych pogromców dzików. Ci myśliwi, którym zależy przede wszystkim na sprawnym odnalezieniu postrzałka, wybierają zazwyczaj posokowce bawarskie (które ostatnio stały się modne także jako psy do towarzystwa) i hanowerskie. Dość popularne są także płochacze niemieckie (wachtelhundy), urodziwe psy, które mimo iż wyhodowane do polowania na ptactwo, doskonale sprawdzają się także w roli tropowców.


Każda nacja dochowała się zazwyczaj kilku ras psów myśliwskich (na przykład w Polsce tradycyjnie hodowano ogary,
charty i kudłate wyżły), z których większość już wyginęła lub jest zagrożona wyginięciem. Dla zagrożonych ras sportowa kynologia to jedyna szansa przetrwania. Warto jednocześnie zadbać, aby psy te nie zmieniły się jedynie w wystawowe piękności, ale zachowały także swój użytkowy charakter. Dlatego ważne jest, aby poddawać je systematycznie próbom pracy.


Konkursy myśliwskie to zazwyczaj bardzo piękne imprezy, które zapewniają wiele wspaniałych przeżyć zarówno psom,
jak i ich właścicielom. Jest to okazja do wyjazdu do lasu, poznania go i przeżycia prawdziwej przygody. To krótkie wakacje, podczas których nie trzeba się zastanawiać, co zrobić z psem. Po emocjach sportowych przychodzi
czas na wspólne ognisko i... wspaniałe wspomnienia.


W Polsce kynologia myśliwska ostatnio staje się coraz bardziej modna. Organizuje się coraz częściej specjalistyczne wystawy, na których prezentowane są wyłącznie rasy myśliwskie, i bez przesady, można powiedzieć, że to jedne z najbardziej udanych imprez kynologicznych w Polsce, zarówno ze względu na piękną oprawę (występy hejnalistów i sokolników), jak i wspaniałą atmosferę. Warto wspomnieć także organizowane w Pszczynie już od kilku lat pokazy psów myśliwskich, należące tradycyjnie do programu obchodów dni miasta.


W wielu krajach konkursy myśliwskie stały się popularną cotygodniową rozrywką dla miłośników psów, i co ciekawe,
ponieważ wiele osób nie popiera zabijania zwierząt, regulamin bywa tak modyfikowany, aby pies mógł wykazać się swymi zdolnościami myśliwskimi bez konieczności zabijania. Dzikie ptactwo zastępują nierzadko kury i oswojone bażanty umieszczone w klatkach, a więc przeznaczone "do wielokrotnego użytku", ustrzelone kaczki zastępują gumowe atrapy
(dostępne w niemal każdym sklepie z artykułami dla zwierząt), tropowce biegną po śladzie zostawionym przez oswojonego lisa prowadzonego na smyczy, a retrievery aportują kolorowe piłeczki, a nawet... parówki. I co ciekawe, takie wydawałoby się "zabawowe" konkursy są świetnym sprawdzianem predyspozycji myśliwskich - pies, który chętnie aportuje atrapę, nie ma zazwyczaj problemów z aportowaniem postrzałka (to raczej pies przyzwyczajony do aportowania prawdziwej kaczki nie podejmie plastykowej namiastki). Takie ułatwione próby można by rozgrywać nawet w warunkach większego miejskiego parku, co pozwoliłoby na objęcie próbami i treningiem dużo liczniejszej niż obecnie grupy czworonogów. Na razie w Polsce samoistnie tworzą się grupy właścicieli konkretnej rasy lub grupy ras, którzy umawiają się na wspólne bieganie. Prym wiodą tu właściciele seterów, organizujący nawet wyjazdowe imprezy, na których ich pupile mogą nie tylko wyładować swój wielki temperament, ale także sprawdzić się w próbach i konkursach. Wydaje się, że to dobry pomysł, i warto by go rozszerzyć także na inne rasy.


Niektóre sprawdziany psów myśliwskich bywają bardzo spektakularne, jak na przykład wymyślone przez Anglików dla seterów i pointerów próby zwane "field trials", które w Polsce organizuje się już od niemal stu lat.


Regulamin Związku Kynologicznego w Polsce zakłada, że dla otrzymania tytułu interchampiona, psy z ras uznanych za myśliwskie, muszą uzyskać dyplom z konkursu pracy myśliwskiej. Niestety dla przeciętnego właściciela jamnika czy labradora, nieobeznanego z łowiectwem, zaliczenie prób użytkowości stanowi nadal duże wyzwanie. Przede wszystkim nie bardzo wiadomo, jak samodzielnie przygotowywać psa do konkursu, gdyż trudno, aby człowiek, który nie ma na tym polu żadnego doświadczenia, uczył i to skutecznie, równie mało doświadczonego czworonoga. Trudno także zdobyć na poczekaniu w miejskich warunkach dzika czy lisa. Z tego powodu wspaniałym pomysłem jest organizowanie kursów dla psów myśliwskich, podczas których niedoświadczeniu właściciele psów myśliwskich mogą pod kierunkiem fachowców poznać podstawy przygotowania psa myśliwskiego, a miejskie przeważnie czworonogi, przywyknąć do pracy w warunkach leśnych. Do legendy przeszły już słynne kursy tropowców i posokowców, organizowane przez oddział PZŁ w Olsztynie, we współpracy z miejscowym oddziałem Związku Kynologicznego, głównie dzięki staraniom, nieżyjącego już Ryszarda Apanasewicza, międzynarodowego sędziego prób pracy, który swą pasją zaraził wielu właścicieli psów. Kurs, który tradycyjnie odbywał się w malowniczo położonej osadzie Łajs nad jeziorem Kośno, z bazą w gościnnym pensjonacie "Orzeł" i na terenie nadleśnictwa Mazuchy, trwał zazwyczaj 5 dni, wypełnionych intensywną pracą od świtu po późną noc. Kończył go konkurs i następnego dnia krajowa wystawa psów w Olsztynie. Tak więc, w ciągu zaledwie jednego tygodnia można było uzyskać dyplom użytkowości i ocenę wystawową. Na kursy w Łajsie zjeżdżali tradycyjnie właściciele i hodowcy niemal z całej Polski, a oprócz jamników i posokowców, z leśnych nauk korzystały tam z sukcesem także i psy innych ras, w tym liczne bassety i bloodhoundy - dzięki znajomości specyfiki pracy tych ras, instruktorzy mogli poszczycić się doskonałymi wynikami - obecnie w Polsce większość wystawowych bloodhoundów i wiele bassetów, to psy użytkowe,i to z dyplomami I stopnia. Także każda z uczestniczących w kursie osób, uzyskiwała cenne doświadczenie w przygotowaniu psa do sprawdzianów użytkowości. Wielomiesięczna indywidualna praca na podstawie książek nie może bowiem zastąpić tygodnia efektywnego szkolenia, jak pokazuje praktyka. Ponadto takie wyjazdowe szkolenia to także wspaniała integracja środowiska kynologicznego z całego kraju, tym bardziej, że podczas konkursów mniej odczuwa się konkurencję niż podczas wystaw - ważne jest przede wszystkim zaliczenie próby i uzyskanie wysokiej punktacji, podczas gdy lokata stanowi jakby dalszy cel.


Warto więc może omówić rozgrywane obecnie w Polsce sprawdziany psów myśliwskich i ich regulaminy, w nadziei, że więcej właścicieli psów ras myśliwskich zdecyduje się na udział w próbach i konkursach.

Do konkursów i prób myśliwskich Polsce mogą przystępować psy z:
III grupy kynologicznej FCI (teriery) za wyjątkiem terierów typu bull,
IV (jamniki),
V (tylko szpice myśliwskie),
VI (gończe - za wyjątkiem dalmatyńczyków i rhodesian ridgebacków),
VII i VIII.


Próby i konkursy myśliwskie powinny w założeniu służyć doskonaleniu ras poprzez kontrolę ich wartości użytkowej,
przy czym próby mają na celu sprawdzenie potencjału młodych psów, a konkursy powinny być sprawdzianem także i nabytych umiejętności.


Dla młodych debiutujących psów (w wieku od 6 do 24 miesięcy) przeznaczone są tak zwane próby polowe, tradycyjne rozgrywane wiosną. W takich sprawdzianach bada się przede wszystkim wrodzone predyspozycje psa do pracy, jak węch i pasję łowiecką. Do prób z zasady nie jest potrzebne żadne specjalne przygotowanie, jednak warto we własnym zakresie wcześniej oswoić psa z zadaniami, jakie będzie musiał wykonać i z warunkami, w jakich przyjdzie mu te zadania wykonywać.


Organizatorem i gospodarzem zawodów jest Polski Związek Łowiecki, a dokładniej jego terenowe oddziały. W oficjalnych próbach i konkursach mogą uczestniczyć jedynie psy, które zostały zarejestrowane w Związku Kynologicznym w Polsce oraz w analogicznych organizacjach zagranicznych, zrzeszonych w FCI, a ich właściciele i przewodnicy, nie zostali zawieszeni lub wykluczeni ze związku Kynologicznego. Do startu dopuszczone są psy, które w dniu imprezy mają ukończone 6 miesięcy.


Start każdorazowo musi poprzedzić pisemne zgłoszenie, podobne jak na wystawę. W wiosennych próbach mogą startować czworonogi do ukończenia 24 miesięcy, podczas gdy w konkursach nie ma górnej granicy wieku. Do udziału w sprawdzianach nie są dopuszczone wnętry, kastraty, grzejące się oraz wysokoszczenne suki. Każdy pies powinien posiadać świadectwo szczepienia przeciwko wściekliźnie, jego właściciel legitymacje członkowska ZKwP.


Podczas całego konkursu regulamin zabrania używania kolczatek oraz obroży zaciągających się, a brutalne traktowanie psa karane jest bezwarunkową dyskwalifikacją. Psy powinny być prowadzone na zwykłych skórzanych lub taśmowych obrożach (dopuszczone niezaciągające się łańcuszki) i na otoku, czyli długiej smyczy (minimalna długość 6 m.) W większości prób wskazane jest też posiadanie gwizdka. Przewodników obowiązuje strój myśliwski lub sportowy.


Przed przystąpieniem do konkurencji każdy przewodnik powinien przedstawić się komisji sędziowskiej podając zarówno swoje imię i nazwisko, jak i nazwę oraz przydomek psa.


Za wykonanie każdej konkurencji pies otrzymuje od 0 do 4 punktów. 0 punktów otrzymuje pies wtedy, kiedy przewidzianego zadania w ogóle nie wykona, zaś 4 punkty otrzymuje się za bezbłędne wykonanie pracy.


Według regulaminu podczas jednych zawodów pies nie może dwukrotnie przystępować do tej samej konkurencji,
aby poprawić otrzymaną ocenę.


Komisja sędziowska przyznaje dyplomy I, II i III stopnia, w zależności od ilości uzyskanych punktów i dodatkowych kryteriów, które zmieniają się w zależności od konkursu. Jeśli dwa psy uzyskają identyczna punktację, wyższa lokatę uzyskuje pies młodszy.


Nie zaliczają konkursu lub próby psy, które w jakiejkolwiek konkurencji uzyskały ocenę 0 punktów, psy wyraźnie agresywne i bojaźliwe, nadmiernie reagujące na strzały lub popełniające znaczące błędy w pracy myśliwskiej.
Dyskwalifikowane są więc tak zwane:
grabarze - czyli psy, usiłujące pogrzebać znaleziona zwierzynę,
narzynacze(czyli psy gryzące znaleziona zwierzynę),
memłacze (czyli psy gryzące i szarpiące zwierzynę podczas aportowania),
mydlarze (czyli psy atakujące zwierzęta gospodarcze),
oraz psy pracujące milczkiem w konkurencjach, w których wymagane jest oszczekiwanie.


W konkursach regionalnych, w których uczestniczy co najmniej 10 psów i konkursach krajowych oraz międzynarodowych
bez względu na ilość startujących, zdobywca I lokaty z punktacją pozwalającą na przyznanie dyplomu I stopnia przyznaje
się wniosek na Championa pracy (CPC). Jeśli pierwszą (i ewentualnie następne) lokatę zajął pies posiadający już tytuł
championa pracy, to podobnie jak w przypadku wystawowego Cacib'u wniosek przechodzi na następnego w kolejności psa, o ile uzyskał on dyplom I stopnia. I lokatę i złoty medal otrzymuje pies (suka), który uzyskał największą ilość punktów i otrzymał dyplom I stopnia. II lokatę i srebrny medal może otrzymać pies, który uplasował się na drugiej pozycji pod względem ilości punktów i otrzymał dyplom I lub II stopnia. III lokatę i brązowy medal może otrzymać pies, który uzyskał trzecie miejsce i otrzymał dyplom I, II lub trzeciego stopnia. Psy, które na konkursach krajowych i międzynarodowych uzyskają I lokatę i dyplom I stopnia, a w karierze wystawowej otrzymały ocenę nie niższą niż bardzo dobra, dodatkowo otrzymują tytuł: Zwycięzca pracy myśliwskiej.


Podobnie, jak w przypadku kariery wystawowej, trzy wnioski CPC (certyfikat na championa pracy), w tym przynajmniej jeden otrzymany na konkursie krajowym lub międzynarodowym zapewniają tytuł championa pracy, pod warunkiem, że pomiędzy zdobyciem pierwszego a ostatniego certyfikatu upłynie okres przynajmniej 6 miesięcy. Ponadto jamniki powinny posiadać w swym dorobku przynajmniej jeden CPC z konkursu norowania, wyżły i płochacze z konkursu obejmującego prace w polu, posokowce - konkursu posokowców, a portery z konkursu retrieverów. Dyplomy Championa pracy są wystawiane przez Zarząd Główny Związku Kynologicznego Polsce na podobnych zasadach, jak dyplomu championa wystawowego.


PRZYDATNY MINI SŁOWNIK KYNOLOGII ŁOWIECKIEJ
biała stopa, białe pole - teren pokryty śniegiem,
bobrowanie - brodzenie i szperanie psa myśliwskiego w wodzie, błocie, a także w chaszczach i zaroślach nadwodnych,
buszowanie - przetrząsanie przez psa myśliwskiego w poszukiwaniu zwierzyny krzaków, zarośli i łąk,
mydlarz - pies myśliwski, który atakuje zwierzęta gospodarskie,
CACIT - wniosek (certyfikat) na Międzynarodowego Championa Pracy,
chody - wydajność ruchu psa myśliwskiego,
CPC - wniosek (certyfikat) na krajowego championa pracy,
czarna stopa, czarne pole - teren niepokryty śniegiem,
farba - krew zwierzyny,
grabarz - pies myśliwski, zakopujący znalezioną martwa zwierzynę,
gonienie głosem, głoszenie - ściganie zwierzyny z głośnym ujadaniem,
gonienie milczkiem - ściganie zwierzyny bez głoszenia jej,
gonienie na oko - ściganie zwierzyny, przez psa, który ja widzi, i nie kieruje się węchem, ale wzrokiem,
gonienie w piętę, gonienie pod trop - gonienie przez psa zwierza po tropie w kierunku przeciwnym niż prowadzą tropy
gracz - doświadczony zwierz (najczęściej zając lub lis), umiejący skutecznie wyprowadzić w pole goniące go psy,
kotlina - płytkie zagłębienie w ziemi, stanowiące w okresie bezśnieżnym schronienie zająca,
łgarz - pies, który głosi zwierza, mimo braku jego obecności,
łoże - miejsce w którym zaległ (padł) postrzałek (podstrzelony zwierz); podczas konkursów myśliwskich: miejsce, silniej zaznaczone farbą i złomem (gałązkami), z odgarniętą darnią,
marking - u aporterów zdolność zapamiętania miejsc upadania kilku sztuk zestrzelonego ptactwa,
memłacz - pies obracający w kufie i nadmiernie ściskający zębami aportowanego zwierza i w ten sposób uszkadzający tuszę,
milczek - pies myśliwski, który goniąc zwierza na oko lub po ciepłym śladzie, nie głosi go głosem,
mokre pole - bagna, mokradła,
narzynacz - pies zjadający lub szarpiący tuszę strzelonej zwierzyny,
odłożenie - próba sprawdzająca reakcję psa na strzał i jego posłuszeństwo wobec przewodnika.
odwiatr - specyficzna woń, wydzielana przez zwierzynę i pozostawiana na śladach, umożliwiająca psu zwęszenie obecności zwierzyny oraz jej dochodzenie po śladach,
okno - otwór wejściowy nory borsuka, lisa czy królika,
okładanie (lub przekładanie) pola - przeszukiwanie pola w poszukiwaniu zwierzyny przez psy mysliwskie. Psy poruszają się po linii zygzakowatej, przebiegającej prostopadle do kierunku wiatru, podążając zawsze przed myśliwym,
oszczekiwacz - pies oszczekujący znaleziona zwierzynę, przyzywający myśliwego głosem,
oznajmiacz (anonser) - pies, który po znalezieniu zwierzyny wraca do myśliwego i prowadzi go do niej,
paprzysko - miejsce, gdzie ptaki kąpią się w piasku lub pyle,
para - dwa psy tej samej rasy i tej samej płci lub dwa psy różnych ras bez względu na płeć, pracujące razem
pole legawe - teren pracy wyżła,
płochacz - pies myśliwski niewystawiający zwierzyny, lecz po jej zwietrzeniu, wypłaszający ją. Do tej pracy używa się spanieli, terierów, jamników i łajek myśliwskich
pochód - podkradanie się do zwierzyny na odległość strzału,
poprawianie tropu przez psa - powracanie błądzącego psa na właściwy trop bez interwencji przewodnika,
posokowiec - pies pracujący głównie po sfarbowanym śladzie- jego zadaniem jest odnalezienie postrzałka,
przekładanie pola - patrz: okładanie pola,
przelatek - dzik urodzony w ubiegłym roku,
remiza - nieduży teren w polu porośnięty drzewami lub kolczastymi krzewami lub plantacja bujnie rosnących roślin, stanowiące schronienie dla zwierzyny
respektowanie zwierzyny - zaleta psa myśliwskiego, który podczas polowania na określony rodzaj zwierzyny, zachowuje się obojętnie wobec innego jej rodzaju.
rezerwowy CACIT (reserve- CACIT) - rezerwowy wniosek (certyfikat) na międzynarodowego championa pracy,
sekundowanie - cecha wyżłów angielskich (seterów i pointerów), które robią stójkę nie tylko po zwietrzeniu zwierzyny, ale także na widok wystawiania jej przez innego psa,
sfora - dwa psy tej samej rasy, ale odmiennej płci, a więc pies i suka,
stójka, wystawianie - zatrzymanie się wyżła w charakterystycznej postawie przed zwietrzoną zwierzyną,
stójka martwa - stójka, w której pies trwa, mimo otrzymanego rozkazu ruszenia zwierzyny,
stójka pewna - stójka niezawodna, w odróżnieniu od stójki pustej,
stójka pusta - błąd popełniany przez wyżła, który robi stójkę, mimo iż w pobliżu nie ma zwierzyny,
stójka słaba - stójka, która wyżeł samowolnie przerywa i zaczyna spędzać zwierzynę,
stójka twarda - stójka, która pies kontynuuje, mimo iż otrzymał rozkaz ruszenia zwierzyny,
styl pracy - ruch i sposób zachowania się psa podczas polowania i prób pracy
ściąganie - patrz- podchód,
ślady zwierzyny - znaki na ziemi, drzewach i krzewach pozostawione przez grubego zwierza, np. sierść, farba, połamane gałęzie, odchody,
trop - odciski nóg zwierzęcia na ziemi lub śniegu,
trop ciepły, świeży - trop niedawno pozostawiony,
trop sfarbowany, krwawy - trop postrzelonego zwierza, ze śladami krwi
trop sztuczny - trop stosowany w konkursach psów myśliwskich w celu sprawdzania pracy psa na śladzie postrzalka,
trop zimny - trop dawno pozostawiony, częściowo zwietrzały,
tropowiec - pies, którego zadaniem jest znalezienie zwierzyny podążając po jej śladach. Tropowiec powinien dobrze pracować "dolnym wiatrem".
turzyca - sierść zająca, królika
trzymać trop, trzymać się tropu - wytrwale podążać tropem, nie gubić go,
wataha - stado dzików lub wilków,
wiatr - rodzona czułość węchu psa na odwiatr zwierzyny,
wiatr dolny - zdolność chwytania odwiatru zwierzyny na tropach i innych śladach i podążanie za nim. Dolnym wiatrem posługują się psy gończe, tropowce i posokowce,
wiatr górny - zdolność zwietrzenia zwierzyny, nie podążając po pozostawionym śladzie, lecz chwytając odwiatr i wskazując, gdzie się zwierzyna znajduje się w prostej linii. Dobry górny wiatr jest jedną z największych zalet pracującego wyżła,
włóczka - wleczenie ubitej zwierzyny w celu spreparowania sztucznego tropu dla sprawdzenia psa na tropie postrzalka,
wycinek - dwu lub trzyletni samiec dzika o wycinających się na zewnątrz kłach,
wypychanie, wyparowywanie zwierzyny - ruszanie, wypędzanie zwierzyny z gąszczu lub legowiska,
zestrzał - miejsce, w którym znajdował się zwierz, w chwili trafienia go pociskiem,
złaja - trzy lub więcej psów myśliwskich tej samej lub różnych ras, pracujących razem, bez względu na płeć,
złom kierunkowy - gałązka, najczęściej świerka lub sosny, wskazująca okorowanym jasnym końcem kierunek uchodzenia zwierza- na konkursach tropowców i posokowców, wskazuje rozpoczęcie tropu


Na podstawie Regulaminu prób i konkursów pracy psów myśliwskich


KONKURSY PRACY TROPOWCÓW I POSOKOWCÓW


Obecnie cieszą się coraz większą popularnością także i wśród niepolujących przewodników. Celem konkursu jest odnalezienie
zwierzyny (najczęściej dzika) podążając po sfarbowanym śladzie. Pies powinien wykazać się tutaj dolnym wiatrem i wytrwałością.


Konkursy tropowców są dostępne dla psów z ras poddawanych próbom pracy z grup FCI III, IV, V, VI (za wyjątkiem sekcji posokowców) oraz VII i VIII. W dniu imprezy wszystkie startujące czworonogi powinny mieć ukończone 6 miesięcy, nie istnieje natomiast górna granica wieku. Ponieważ konkursy tropowców nie wymagają od psa nadmiernego wysiłku, można z powodzeniem startować w nich przez długie lata. Także i przygotowanie zwierząt do pracy nie jest ani forsowne ani skomplikowane, pies przed wszystkim powinien reagować odpowiednio na komendę "szukaj" i nauczyć się, że należy podążać za raz podjętym śladem, nie zbaczając nawet wtedy, jeśli przetnie go inny, świeższy trop zwierzyny.


Według polskiego regulaminu konkursy przeprowadza się na "czarnej stopie", (co oznacza, ze ziemia nie może być pokryta śniegiem), na farbie leżącej nie mniej niż 6, a nie więcej niż 12 godzin (w tym noc), lub na farbie leżącej minimum 40, a nie więcej jak 48 godzin (w tym 2 noce), przy czym, w tym drugim wypadku, do startu mogą być dopuszczone jedynie psy, które uzyskały już dyplom z konkursu na farbie leżącej 6- 12 godzin. Farbą powinna być krew grubego zwierza lub świńska krew, w której przez 24 godziny moczono narogi (wnętrzności) świeżo ubitej zwierzyny.


Ścieżka tropowa w obu rodzajach konkursu powinna mierzyć około 600 metrów i uwzględniać naturalne ukształtowanie terenu. Odstępy pomiędzy poszczególnymi ścieżkami powinny być niemniejsze niż 150 m. Tradycyjnie ścieżka zaczyna się od zastrzału, czyli miejsca gdzie została zdjęta darń, polanego farbą. Na miejscu zestrzału znajduje się złom kierunkowy, czyli gałązka wskazująca kierunek, w jakim prowadzi trop. Na przebiegu ścieżki znajdują się 2 załamania poprowadzone pod katem prostym lub rozwartym. Każde załamanie poprzedza sztuczne "łoże" (w łowiectwie mianem łoże określa się miejsce, w którym upada ranione zwierzę). "Łoże" oznacza się odsłaniając ściółkę do gołej ziemi, i układając na niej złomy (gałązki) kierunkowe, mocno sfarbowane. Pierwsze łoże powinno być usytuowane około 150 metrów od początku ścieżki, a drugie 250- 300 metrów od pierwszego. Na końcu ścieżki układa się grubego zwierza, którego farby użyto do założenia tropu. Zwierzyna powinna być dokładnie wypatroszona i zaszyta.


Osoba zakładająca ścieżkę powinna zaznaczyć na przygotowanej tabliczce numer ścieżki i czas jej założenia, a przebieg ścieżki powinien być oznaczony w sposób niewidoczny dla przewodnika psa, ale widoczny dla komisji sędziowskiej (najczęściej używa się do tego celu kartek umieszczonych na drzewach).


Konkurs rozpoczyna tradycyjnie próba odłożenia, z którego decyzją sędziego mogą być zwolnione psy, które posiadają już dyplom z prób lub konkursu, gdzie kontroluje się reakcje na strzał. Psy lękliwe nie są dopuszczone do pracy na ścieżce tropowej. Próba odłożenia polega na tym, iż przewodnik pozostawia psa przywiązanego na otoku (np. do drzewa) lub luzem w pozycji "waruj" lub "siad" i oddala się na odległość około 100 m, tak, aby pies go nie widział. Po upływie 2 minut oddaje się 2 strzały w odstępie czasowym 2 minut. Pies powinien pozostać w tej samej pozycji, w jakiej pozostawił go przewodnik i cierpliwie czekać na jego powrót. Niespokojne zachowanie, skomlenie lub oddalenie się psa powodują obniżenie oceny, a w przypadku ucieczki - dyskwalifikację.


Do pracy na tropie psy powinny posiadać tradycyjna obrożę (obowiązuje zakaz używania kolczatek). Podczas pracy prowadzi się je na tzw. otoku, czyli smyczy o długości min. 6 m (nie może to być smycz automatyczna). Najlepsze są otoki skórzane, jednak równie dobrze sprawdzają się otoki z okrąglej w przekroju linki bawełnianej, podczas gdy zdecydowanie nie polecam otoków z taśmy - mogą one bardzo kaleczyć dłonie.


Na ścieżkę tropową psy wchodzą pojedynczo w kolejności wylosowanych numerów. Przed rozpoczęciem pracy każdy przewodnik powinien przedstawić się komisji sędziowskiej, podając własne nazwisko i imię psa, a także inne ważne wiadomości- powinien zadeklarować, czy pies będzie pracował prowadzony do końca na otoku, czy też od drugiego łoża będzie dochodził do zwierzyny luzem - w tym wypadku trzeba powiedzieć, czy będzie on pracować jako oszczekiwacz czy jako oznajmiacz (anonsjer). Oszczekiwacz puszczony luzem po dojściu do zwierzyny powinien pozostać w jej sąsiedztwie i wytrwale oszczekiwać ją aż do nadejścia przewodnika.


Oznajmiacz natomiast po znalezieniu zwierza powinien powrócić do przewodnika sygnalizując mu znalezienie zwierzyny - niegdyś powszechnie używało się do tego celu tak zwanego bringsela, czyli skórzanego wisiorka zawieszonego na szyi psa. Pies, po dojściu do zwierza brał bringsel do pyska i wracał z nim do swego pana.


Każdemu zawodnikowi na ścieżce towarzyszy komisja sędziowska, która ocenia prace psa na śladzie, zaś inny zespól sędziowski zazwyczaj dokonuje oceny pracy przy martwej zwierzynie. W tym ostatnim przypadku sędziowie powinni być ukryci, aby nie rozpraszać psa.


Pies naprowadzony na miejsce zestrzału (początek ścieżki) powinien wskazać trop i podjąć go na rozkaz przewodnika.
Następnie powinien spokojnie podążać po tropie i pracując dolnym wiatrem wypracować wszystkie jego załamania.
Pies zasadniczo powinien pracować na luźnym otoku z pochylona głową (można mu to ułatwić, przeciągając otok po miedzy nogami psa), jedynie w przypadku, gdy farba znajduje się na wysokich trawach lub krzakach dopuszczalne jest podniesienie głowy.


Pies może wskazać przewodnikowi tropy zdrowej zwierzyny krzyżujące się ze ścieżka tropową, a nawet podążyć za nimi - jeśli powróci sam na właściwą ścieżkę, nie należy tego traktować jako błędu, podobnie jak nie powinno się obniżać oceny za wypracowywanie tropu pod wiatr jak również skracanie krótkich zagięć tropu.


Jeśli jednak pies oddali się od właściwego tropu tak bardzo, że w opinii sędziów nie będzie w stanie samodzielnie nań powrócić, albo jeśli zostanie naruszona sąsiednia ścieżka tropowa, wtedy na polecenie sędziów, można ponownie naprowadzić go na właściwy trop. Manewr ten można powtórzyć jeszcze dwukrotnie, z tym że za każdym razem od oceny końcowej odejmuje się 1 punkt.


Przewodnik psa nie powinien oglądać się na znaki wytyczające trasę, a każde zwrócenie mu uwagi przez sędziego pociąga za sobą karę w postaci obniżenia oceny o jeden punkt.


Psy zgłoszone, jako zdolne pracować samodzielnie, po dojściu do drugiego łoza puszczane są luzem, podczas gdy przewodnik pozostaje na miejscu. Pies powinien odnaleźć zwierzynę w ciągu 5 minut. Oszczekiwacz powinien wytrwale głosić zwierza w czasie minimum 5 minut, nie oddalając się od niej. Jeśli pies dojdzie do zwierzyny i nie zacznie jej oszczekiwać w ciągu 2 minut, przewodnik może go odwołać i ponownie wysłać do zwierzyny, z tym że psy odejmuje się jeden punkt w konkurencji oszczekiwanie. Gdy jednak pies ponownie nie wykona zadania, a doszedł do zwierzyny, wtedy nie przyznaje mu się w ogóle punktów za oszczekiwanie, a ponadto odejmuje 1 punkt w konkurencji "praca na sfarbowanym tropie".


Oznajmiacz powinien podobnie, jak oszczekiwacz samodzielnie dojść do zwierzyny, obwąchać ją, a następnie w czasie nie dłuższym niż 10 minut powrócić do przewodnika i po oznajmieniu znalezienia zwierzyny, w podany przed rozpoczęciem pracy sposób, doprowadzić przewodnika do zwierza. Podobnie jak w przypadku oszczekiwacza, gdy pies nie wykona zadania, można go ponownie wysłać do zwierzyny, a jeśli i tym razem nie uda mu się tego dokonać, można psa ponownie wziąć na otok (jeśli był przy zwierzynie - zalicza mu się przejście ścieżki, jeśli nie był, można dojść z nim na otoku. W tej sytuacji nie przyznaje się dodatkowych punktów za oznajmianie, a ponadto odejmuje się 1 punkt w konkurencji praca na otoku ba sfarbowanym śladzie.


Po odnalezieniu zwierzyny ocenia się zachowanie psa wobec zwierza. W przypadku psów pracujących na otoku sędzia może zarządzić cofniecie się z psem na odległość około 50 m. i puszczenia czworonoga luzem. Pies powinien wykazać zainteresowanie martwym zwierzem, jednak nie wolno mu go narzynać (to jest nadgryzać) ani usiłować zakopać. Psy z takimi wadami (tzw. narzynacze i grabarze) podlegają dyskwalifikacji.


Dopuszczalne jest jednak oblizywanie rany postrzałowej, a nawet szarpanie zwierza. Niedopuszczenie obcych do zwierzyny jest także uważane za zaletę.


W konkurencji sędziowie powinni przywiązywać szczególna wagę do cech rasowych psa: trudno bowiem od łagodnych spokojnych ras, jak bloodhoundy czy golden retrievery wymagać takiej żywiołowości i zaciętości jak od terierów czy nawet jamników. W dodatku rasy te zazwyczaj nie głoszą zwierzyny, gdyż w ich przypadku dawniej bardziej pożądana była praca milczkiem.


W konkursie ocenia się także współpracę psa z przewodnikiem i ich wzajemne porozumienie, a wiec reakcje psa na wydawane polecenia. Psy, które nie wykonują natychmiast wydawanych poleceń, powinny mieć obniżoną ocenę, a te które puszczone luzem nie dają się ponownie wziąć na smycz lub uciekają od przewodnika i nie wracają do niego w ciągu 5 minut, podlegają dyskwalifikacji.


Wydaje się, ze w przyszłości regulamin konkursu tropowców może ulec znacznym zmianom, w związku z coraz większym zainteresowaniem ta dyscyplina także wśród osób niepolujących. Mówi się przede wszystkim o pracy na tropie żywych zwierząt (w Anglii w tym celu wykorzystuje się oswojone zwierzęta - głównie lisy prowadzone na smyczy).


Konkurencje Współczynnik Dyplom 1° Dyplom 2° Dyplom 3°
80 p70 p60 p
1. Praca na otoku (lub luzem od II łoża) na sfarbowanym, zimnym lub starym tropie rannej zwierzyny10322
2. Zachowanie się przy martwej zwierzynie7322
3. Odłożenie42--
4. Współpraca z przewodnikiem42--
Dodatkowo:
- oznajmianie
- oszczekiwanie

5
4
Razem: 25


Maksymalna ilość punktów do zdobycia bez konkurencji dodatkowych: 25 x 4 = 100


Dodatkowo: 5 x 4 = 20



KONKURSY POSOKOWCÓW


Są dostępne dla psów VI grupy FCI z sekcji posokowców (posokowiec bawarski, posokowiec hanowerski, alpejski gończy krótkonożny), które w dniu imprezy będą miały ukończone 6 miesięcy. Ich program i organizacja są podobne jak w przypadku konkursu tropowców, z tym że ścieżka mierzy około 1000 m, a farba została położona 12- 24 godziny wcześniej. Organizuje się także konkursy na farbie położonej 40- 48 godzin wcześniej, z tym, że do startu dopuszczone są jedynie psy posiadające już dyplomy z konkursu posokowców.


PRÓBY PRACY POSOKOWCÓW


Do prób dopuszczone są psy VI grupy FCI z sekcji posokowców w wieku od 6 do 36 miesięcy.


Pracują one na farbie położonej 3- 5 godzin wcześniej, a ścieżka tropowej mierzy około 600 m. Po dojściu do zwierzyny odprowadza się psa na odległość 30- 40 m. i spuszcza z otoka, umożliwiając swobodne dojście do zwierza.


Program prób obejmuje także sprawdzanie odporności na strzał i posłuszeństwa. Pies spuszczony ze smyczy powinien na komendę powrócić do przewodnika i wskazane jest, aby przy tym usiadł. Pies powinien chodzić na luźnej smyczy przy nodze przewodnika, który omija drzewa z prawej i lewej strony w odległości 15- 20 cm od pnia.


Na polecenie sędziego przewodnik powinien wykonać 2 ostre zakręty w prawo i w lewo, dwukrotnie zatrzymać się, zmienić tempo oraz kierunek marszu o 180°. Pies podczas tych manewrów powinien spokojnie kroczyć przy boku przewodnika.




Konkurencje Współczynnik Dyplom 1° Dyplom 2° Dyplom 3°
80 p70 p60 p
1. Praca na tropie rannej zwierzyny10322
2. Zachowanie się przy martwej zwierzynie9322
3. Posłuszeństwo:
- reakcja na polecenia
- chodzenie na smyczy

3
2

3
2
--
Razem: 25

Maksymalna liczba punktów do uzyskania: 25 x 4 = 100



Konkursy tropowców i posokowców maja nierzadko wspaniałą łowiecką oprawę: nie dość że ścieżki przebiegają nierzadko przez wspaniałe tereny dziewiczej puszczy, to odnalezieniu zwierzyny towarzyszy często specjalny sygnał odegrany przez hejnalistów, a przewodnika i psa "wieńczy się złomem", czyli obdarowuje gałązką, będącą namacalnym dowodem pomyślnego wykonania zadania. Złom przewodnik tradycyjnie umieszcza za wstążką kapelusza (stąd do łowieckiego "dobrego tonu" należy posiadanie nakrycia głowy), a psu gałązkę wkłada się za obrożę. Konkurs zazwyczaj kończy wspólne ognisko, którego główną atrakcją jest prawdziwa dzicza pieczeń (niemięsożerni uczestnicy imprezy mogą w ogniu upiec bułeczki, albo zawczasu przygotowane szaszłyki z kostki sojowej).